Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swarovski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swarovski. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2015

Anielskie koronki

Znów zainspirowana wyzwaniem KK. Skończone dosłownie 5 minut temu, jeszcze ciepłe ;) poniższa fotka zastępcza byle zdążyć na wyzwanie dodana z telefonu, kolejne już z aparatu ;)





Ciężko sfotografować ładnie biel, na czarnym tle wygląda okropnie... macie na to jakieś sposoby?
Wzór koronek zaczerpnięty stąd >>KLIK<< autorstwa Green Lizard.

piątek, 20 lutego 2015

Swarovski byłby jej kochankiem...

... gdyby tylko żyła w jego czasach. Mowa oczywiście o Kleopatrze i o kolejnym wyzwaniu KK.
Kolczyki, które urodziły się w mojej głowie, miały dużo początkowych wersji. Przekonała się o tym moja koleżanka, z którą dochodziłyśmy jak to ugryźć (tak, tak, o Tobie mowa Baś ;) ). Wersja końcowa oczywiście różni się nawet od mojego prowizorycznego rysunku ale ostatecznie powstały - obsypane złotem i kryształami - kolczyki królowej Egiptu.

http://kreatywnykufer.blogspot.com/2015/02/wyzwanie-wyjatkowe-kobiety-kleopatra.html

Przypominać kształtem miały nieco skarabeusza i myślę że trochę mi się to udało :)



Mimo iż kolczyki nie posiadają naturalnych kamieni, które zapewne zdobiły biżuterię Kleopatry, to myślę, że sama królowa Egiptu nie powstydziłaby się tak błyszczących ozdób. Co myślicie?



poniedziałek, 16 lutego 2015

Eliptyczny wysyp

Dziś znikoma ilość słów ale za to wysyp zdjęć ostatnio powstałych.
Na pierwszy ogień naszyjnik z NihBeads od korallo.pl
 Śnieżynkowy naszyjnik cudnie rozpraszający światło(gdy tylko jest;))


 Filigranowe kolczyki z błyszczącymi akcentami
 I na koniec bomby energetycznych kolorów - tak na ożywienie :)


piątek, 12 grudnia 2014

Tu był "Michael Kors" ;)

Ależ ja tęskniłam!! :)
Spory czas mnie nie było, zaszło wiele zmian w moim życiu, ale sytuacja już opanowana u mnie także spokojnie mogę wracać na bloga. W czasie kiedy mnie nie było tutaj, wcale nie próżnowałam :) kto zagląda czasem na mój fanpage albo też instgram (chyba wcześniej się nie pochwaliłam) wie, że coś się działo. Między innymi powstało kilka sztuk biżuterii dla moich gości weselnych, m.in. dla mojej Mamy, babci, siostry, teściowej, cioci, kuzynek no i oczywiście dla mnie samej - tu akurat szaleństw nie było ale element własnoręcznie zrobionych dodatków był dla mnie ważny więc pojawić się musiał. Ale ja wcale nie o tym chciałam. W podróży poślubnej kupiłam sobie toerbkę. Sztuka całkiem sympatyczna gdyby nie fakt iż udawała torebkę Kors'a z paskudnymi plakietkami z których odpryskiwała złota farba... Stąd torebka została pozbawiona napisów i powstały dziurska... takie o :
 Lepszego zdjęcia owych dziursk nie zdążyłam zrobić ale raziły po mnie po oczach więc zabrałam się za pracę i przykryłam je taką aplikacją której głównymi bohaterami są oczywiście moje ulubione swarovskie.


Z dumą noszę teraz owo cudo, które już chciały mi porwać ze 3 osoby. Myślę że podrabiany "Kors" może się schować w tym momencie. A jak Wam się podoba?

poniedziałek, 22 września 2014

Ośmiokątny komplet w fiolecie

Sporo czasu nie pojawiałam się i niestety jeszcze jakiś czas nie będę miała możliwości pokazywać co się u mnie dzieje regularnie co niestety mnie nie zadowala. Czasu mi brakuje i to bardzo ale jeszcze trochę i wrócę ;) Od października rozpoczynam ostatni rok studiów z całkiem sporą ilością czasu więc będę mogła nadrobić co straciłam :)
A póki co prezentuję komplet który powstał do sukienki mojej kuzynki na wesele. Kryształki swarovskiego, trochę srebrnego drutu i łańcuszka i oto mamy błyszczące cuda ;)



A później powstały kolczyki bliźniaczki w kolorze niebieskim :)
I to na razie wszystko...

wtorek, 15 lipca 2014

Babcine klipsy

Wczesniej wspominalam ze czekaja mnie projekty zwiazane z dopasowaniem ich do strojow  przyszlych weselnikow ;) tym razem sa klipsy dla mojej Babci dopasowane do garsonki. Mialy byc fioletowawo niebieskie wg zamowienia no i takie chyba sa. Pierwsza fotka przedstawia je lezace na materiale ubrania



wtorek, 20 maja 2014

Pierwszy raz z shibori

Shibori choć wydaje się być całkiem proste do opanowania wcale takie nie jest. Osobiście z pierwszym kolczykiem miałam spory problem ale jakoś to poszło. Drugi też poszedł ale po uszyciu okazało się że taśma nie w tę stronę co chciałam poszła, no ale jak już uszyte to pruć nie będę. Kolczyki w świetle dziennym prezentują się znacznie piękniej (ach że nie wzięłam się za nie wcześniej) ale wrzucam koniecznie dziś by zdążyć na wyzwanie KK.

Do ich powstania zainspirowały mnie postać ducha Josette która jest rozmyta a jej włosy i ubrania falują na wietrze - stąd shibori. Oraz wielokrotnie pojawiające się w filmie odcienie fioletu, niebieskiego z przebłyskami turkusów np. na imprezie w momencie gdy zaczyna śpiewać Alice Cooper.
http://kreatywnykufer.blogspot.com/2014/05/wyzwanie-tematyczne-film-mroczne-cienie.html
Jutro postaram się o lepsze zdjęcia ;)

sobota, 17 maja 2014

Ślubny turkus.

Ślubny sezon się rozpoczyna co już każdy zapewne zauważył. Z racji tego że do mojego własnego ślubu zostało równo 5 miesięcy mogę wam zdradzić że kolorem przewodnim(albo raczej kolorami) będzie turkus(ale też odcienie niebieskiego i zieleni) no i oczywiście dominująca biel. A jako że poszukuję butów na TEN dzień obeszłam już wszystkie możliwe sklepy z obuwiem i znalazłam tylko jedną parę butów które mają kolor idealny ale niestety zbyt wysoką szpilkę... (potrzebuję by miały max 7 cm) tak więc poszukiwania trwają nadal...
Nie zniechęciło mnie to jednak do stworzenia ślubnej propozycji kolczyków pasującej właśnie do wcześniej wspomnianej pary butów.

I śmiało mogę też zdradzić że pewnie od czasu do czasu będę wrzucała na tapetę biżuterię właśnie dopasowaną do elementów strojów gdyż kilka kobietek na mój ślub i wesele zażyczyło sobie biżuterię wykonaną właśnie przeze mnie :)
 PS: nie wiecie może gdzie znalazłabym moje wymarzone buty? :)

piątek, 9 maja 2014

Zalotne wachlarzyki

I jeszcze takie świecidełka powstały jeszcze ostatnimi czasy.
I tytułowe wachlarzyki które już porwała moja mama ;)


czwartek, 8 maja 2014

Beadingowe prostaczki

Dzisiejszy komplecik powstał na specjalne życzenie mojej cioci. Z okazji tego iż w październiku wychodzę za mąż ciocia poszukiwała kreacji już teraz no i znalazła śliczną sukienkę nie tylko na wielkie okazje :) ale żeby postawić kropkę nad "i" należy mieć również jakąś biżuterię o wykonanie której zostałam poproszona. Obstawiłyśmy kolor, kształt i po otrzymaniu materiałów zabrałam się do pracy. Kilka kombinacji było ale wybrałam tę która wyglądała najlepiej. A komplet prezentuje się następująco

Wymaga co prawda małej poprawki ale nie zmienia to jego wyglądu w zupełności :) A oto sukienka do której komplecik powstał :)
www.sheego.de
Prawda że pasuje? :) Oczywiście w roli głównej kryształy swarovskiego w kolorze red magma.

środa, 16 kwietnia 2014

Coś niebieskiego

Będąc pod ogromnym wrażeniem haftowanych koralikami naszyjników Mariny Nasyrovej wiedziałam że któregoś dnia powstanie moja własna inspirowana jej naszyjnikami wersja. No i powstała z tą różnicą że ja posłużyłam się beadingiem i mój naszyjnik nie posiada ni grama materiału lub jakiegokolwiek podszycia.
Naszyjnik powstał w odcieniach niebieskiego, bieli oraz srebra, niesamowicie się mieni nawet przy najmniejszym świetle i zapewniam że zadowoliłby najwybredniejszą srokę ;)

Zdjęć więcej póki co nie mam... pogoda za oknem nie sprzyja by go ładnie zaprezentować.Chyba będę musiała wyczarować sobie kiedyś namiot bezcieniowy do robienia zdjęć i kilka porządnych lamp...
 Oto jak się prezentuje na szyi mojej Mamy :)

Ale póki co powiem wam co wchodzi w skład tego naszyjnika. Są to : kamienie księżycowe,  mnóstwo kryształów swarovskiego w różnej formie, cyrkonie, perły swarovskiego, perły słodkowodne, całe mnóstwo koralików toho w rozmiarach od 15/0 do 8/0, koraliki fire polish oraz kuleczki jadeitu... uff chyba o niczym nie zapomniałam ;) rozmyślam jeszcze czy nie doplątać jeszcze kilku(może kilkudziesięciu ;)) małych kryształków w puste przestrzenie, jak myślicie?
I zastanawiam się jeszcze czy może nie będzie on idealnym dodatkiem do mojej sukni ślubnej? Albo chociaż do jakiejś kreacji na obiad dzień po ;) ale coś mi mówi że będę jeszcze kombinować ...

sobota, 12 kwietnia 2014

Wiosenny powiew

Ach co to wczoraj był za twórczy dzień! :) Powiem Wam szczerze że nie wiadomo skąd wzięła się u mnie tak duża motywacja wczorajszego dnia iż udało mi się skończyć kilka niedokończonych od kilku miesięcy projektów ale też zrobić dwa nowe do końca :) efekty poniżej :)
Z projektów które czekały na dokończenie powstały te dwie pary kolczyków :)


Z nowo otrzymanych koralików kombinowałam jak zrobić coś ładnego no i powstały wiosenne wkrętki kwiatuszki (szykuje się ich więcej :))


A na koniec pokuszę Was taką fotką ukończonego już naszyjnika którego części prezentowałam w poście poprzednim :)
Już niebawem w pełnej odsłonie :)