I oto powstała. Nie do końca taka jak chciałam ale jest.
A teraz życzę wszystkim najlepszej zabawy sylwestrowej na świecie oraz pomyślnego rozpoczęcia Nowego Roku! :) Oby spełniły się w nim wasze marzenia, wszelkie plany oraz żeby był lepszym od tego który właśnie się kończy. Ściskam serdecznie i uciekam ubierać się na zabawę :)
A kolczyki zgłosiłam do wyzwania ;)
wtorek, 31 grudnia 2013
niedziela, 29 grudnia 2013
Wyplecione
Między szyciem kolczyków a bransoletki złapałam się za koraliki. Powstały dwie pary kolczyków oraz dwa wisiorki dla mojej Mamy i siostry. Kolczyki oczywiście śnieżynkowe bo jakoś deficyt śniegowy uzupełnić należy.
I wspomniane wcześniej wisiorki z serduszek swarovskiego.
Gdyby któraś z was była zainteresowana stworzeniem własnych kwiatuszkowych wisiorków to zachęcam do skorzystania z tego tutoriala >>KLIK<<.
I wspomniane wcześniej wisiorki z serduszek swarovskiego.
Gdyby któraś z was była zainteresowana stworzeniem własnych kwiatuszkowych wisiorków to zachęcam do skorzystania z tego tutoriala >>KLIK<<.
sobota, 28 grudnia 2013
Przedkarnawałowa gorączka
Jak wiadomo za dni kilka będziemy witać Nowy Rok. Każda z nas przygotowuje kreacje i dodatki by pięknie wyglądać. Jako że my wybieramy się na zabawę sylwestrową dużo czasu spędziłam na szukaniu w internetach sukienki. Piękną zamówiłam, przyszła i co się okazało? Dupa... zły opis przedmiotu i już się namieszało... na szczęście mogłam ją zwrócić teraz jedynie czekam na zwrot pieniędzy. Ostatecznie swoją kreację znalazłam w sklepie w ogóle jej nie szukając ;) A jak już ją znalazłam to trzeba było zająć się odpowiednimi dodatkami. No i powstały...
A tutaj na materiale mojej sukienki
Wykończone w następujący sposób... ale zdjęcie paskudnej jakości ;/
No i fotka na której próbowałam ukazać na jakie kolory mienią się kryształki swarovskiego w pięknym kolorze volcano.
Do kolczyków powstaje jeszcze bransoleta do kompletu bo przecież nie może się bez niej obyć ;) A przy okazji dawno kompletów nie robiłam więc mogę poćwiczyć :) może przed zabawą uda mi się ją jeszcze pokazać. A przy okazji tego posta, a jest on 200 postem na blogu, dziękuję za wszystkie odwiedziny i miłe słowa od Was. Ściskam i pozdrawiam!
A tutaj na materiale mojej sukienki
Wykończone w następujący sposób... ale zdjęcie paskudnej jakości ;/
No i fotka na której próbowałam ukazać na jakie kolory mienią się kryształki swarovskiego w pięknym kolorze volcano.
Do kolczyków powstaje jeszcze bransoleta do kompletu bo przecież nie może się bez niej obyć ;) A przy okazji dawno kompletów nie robiłam więc mogę poćwiczyć :) może przed zabawą uda mi się ją jeszcze pokazać. A przy okazji tego posta, a jest on 200 postem na blogu, dziękuję za wszystkie odwiedziny i miłe słowa od Was. Ściskam i pozdrawiam!
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Złoty renifer
Szukałam ostatnio jakiegoś norweskiego wzoru na sznur koralikowy bo zapragnęłam bransoletkę z takowym, ale niestety nie znalazłam. Poszedł w ruch więc program i narysowałam go sama - umówmy się prawie norweski jest ;). Sekwencja nawleczona i czeka na wykonanie. A wzór udostępniam w razie gdyby ktoś chciał skorzystać ;)
Jednak nie mogąc się oprzeć reniferowi zrobiłam bransoletkę z rzemienia z miniaturową aplikacją z toho i swarovskich.
No, a skoro już się nim podzieliłam to wracam do przedświątecznego sprzątania... życzcie mi powodzenia.
Jednak nie mogąc się oprzeć reniferowi zrobiłam bransoletkę z rzemienia z miniaturową aplikacją z toho i swarovskich.
No, a skoro już się nim podzieliłam to wracam do przedświątecznego sprzątania... życzcie mi powodzenia.
sobota, 7 grudnia 2013
I znów turkus...
A ja znów wkoło tego koloru się obracam. I sznurki moje też się obracają. A tak właśnie
Miały mieć jeszcze wire wrappingowy element ale wyszły tak duże że już nie kombinowałam ;) może następnym razem
No i muszę sie koniecznie pochwalić że pierwszy raz starałam się jak mogłam by tył kolczyka nie odstraszał skórką lub filcem a był równie ładny co przód. Udało mi się?
Chyba muszę zmienić kolorystykę bo ktoś jeszcze uzna że nudna jestem ;)
Miały mieć jeszcze wire wrappingowy element ale wyszły tak duże że już nie kombinowałam ;) może następnym razem
No i muszę sie koniecznie pochwalić że pierwszy raz starałam się jak mogłam by tył kolczyka nie odstraszał skórką lub filcem a był równie ładny co przód. Udało mi się?
Chyba muszę zmienić kolorystykę bo ktoś jeszcze uzna że nudna jestem ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
