Wzór koronek zaczerpnięty stąd >>KLIK<< autorstwa Green Lizard.
niedziela, 28 czerwca 2015
Anielskie koronki
Znów zainspirowana wyzwaniem KK. Skończone dosłownie 5 minut temu, jeszcze ciepłe ;) poniższa fotka zastępcza byle zdążyć na wyzwanie dodana z telefonu, kolejne już z aparatu ;)
Ciężko sfotografować ładnie biel, na czarnym tle wygląda okropnie... macie na to jakieś sposoby?
Wzór koronek zaczerpnięty stąd >>KLIK<< autorstwa Green Lizard.
Wzór koronek zaczerpnięty stąd >>KLIK<< autorstwa Green Lizard.
sobota, 20 czerwca 2015
Mapka wyzwaniowa KK
W ostatniej chwili z nadzieją, że zdążę zabrałam się za pracę na wyzwanie KK z mapką. Efektem jest bransoletka z aplikacją. Taka właśnie :)
wtorek, 24 marca 2015
Pastelowa wiosna ukośnikiem
Ja i szydełko nie specjalnie się przyjaźniliśmy kiedykolwiek... Dopiero gdy zobaczyłam sznury koralikowe postanowiłam się z nim polubić. Jednak opanowanie ukośnika było dla mnie przez długi czas przeszkodą nie do pokonania. A to wszystko wychodziło nie równo, to zapomniałam o jednym koraliku lub przerobiłam jeden za dużo... no koszmar. I nie pomagały żadne instrukcje ani w magazynach ani znalezione w otchłaniach internetu... Odeszłam więc od wszelkich materiałów edukacyjnych, zaparzyłam mocną zieloną herbatę i powoli zaczęłam przerabiać teorię, którą już przyswoiłam, na praktykę... po ciężkich bojach szło coraz lepiej aż wyszedł melanżowy naszyjnik, taki o:
Sam w sobie wydał mi się dość nudny więc dodałam do niego kwiatek, który kiedyś zamocowałam na grzebyku ale nie sprawdził się jako ozdoba do włosów. Kwiatek jest ruchomy i można go nawet ściągnąć z naszyjnika :)
Sam w sobie wydał mi się dość nudny więc dodałam do niego kwiatek, który kiedyś zamocowałam na grzebyku ale nie sprawdził się jako ozdoba do włosów. Kwiatek jest ruchomy i można go nawet ściągnąć z naszyjnika :)
niedziela, 15 marca 2015
Testowanie koralików Kheops
Zgłosiłam się jakiś czas temu do testowania koralików z Szufladą. Udało mi się załapać na ten test i otrzymałam od Kadoro koraliki Kheops w kolorze Crystal Grey Rainbow. Zgodnie ze swoim zgłoszeniem próbowałam zrobić z ich użyciem sznur koralikowy na szydełku ale poniosłam klęskę... musiałam więc wymyślić coś innego. (Ale ale jeśli chodzi o sznur to nie będę się poddawała i może uda się przed końcem testów coś pokazać jeszcze ;) )
Powstało w związku z tym kilka prac - uwaga dużo zdjęć ;)
Minimalistyczne z koralików stworzonych z Kheopsów.
Kolczyki z kryształkami w nowym kolorze od Swarovskiego, które dostałam w gratisie do zamówienia od Crystalstone ;)
A na koniec bransoletka którą robiłam chyba z 4 razy zanim do końca mi się udała...
Ostatecznie myślę, że koraliki te można wykorzystać w różny sposób, jednak spodziewałam się, że są one nieco większe. Ich rozmiar czasem utrudniał opanowanie ich podczas pracy. W przyszłości jednak chętnie znów je w czymś wykorzystam być może już w czymś mniej eleganckim ;)
Powstało w związku z tym kilka prac - uwaga dużo zdjęć ;)
Minimalistyczne z koralików stworzonych z Kheopsów.
Kolczyki z kryształkami w nowym kolorze od Swarovskiego, które dostałam w gratisie do zamówienia od Crystalstone ;)
A na koniec bransoletka którą robiłam chyba z 4 razy zanim do końca mi się udała...
piątek, 20 lutego 2015
Swarovski byłby jej kochankiem...
... gdyby tylko żyła w jego czasach. Mowa oczywiście o Kleopatrze i o kolejnym wyzwaniu KK.
Kolczyki, które urodziły się w mojej głowie, miały dużo początkowych wersji. Przekonała się o tym moja koleżanka, z którą dochodziłyśmy jak to ugryźć (tak, tak, o Tobie mowa Baś ;) ). Wersja końcowa oczywiście różni się nawet od mojego prowizorycznego rysunku ale ostatecznie powstały - obsypane złotem i kryształami - kolczyki królowej Egiptu.
Przypominać kształtem miały nieco skarabeusza i myślę że trochę mi się to udało :)
Mimo iż kolczyki nie posiadają naturalnych kamieni, które zapewne zdobiły biżuterię Kleopatry, to myślę, że sama królowa Egiptu nie powstydziłaby się tak błyszczących ozdób. Co myślicie?
Kolczyki, które urodziły się w mojej głowie, miały dużo początkowych wersji. Przekonała się o tym moja koleżanka, z którą dochodziłyśmy jak to ugryźć (tak, tak, o Tobie mowa Baś ;) ). Wersja końcowa oczywiście różni się nawet od mojego prowizorycznego rysunku ale ostatecznie powstały - obsypane złotem i kryształami - kolczyki królowej Egiptu.
Przypominać kształtem miały nieco skarabeusza i myślę że trochę mi się to udało :)
Mimo iż kolczyki nie posiadają naturalnych kamieni, które zapewne zdobiły biżuterię Kleopatry, to myślę, że sama królowa Egiptu nie powstydziłaby się tak błyszczących ozdób. Co myślicie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



